Dla niezorientowanych w RAWach odsyłam do posta Izy, która wyjaśniła wszystko bardzo przejrzyście i myślę, że nawet największy laik nie znajdzie w tym żadnego problemu. Od siebie mogę dodać tylko, że zdjęcia RAW są to zdjęcia dosłownie "surowe", czyli nie wpływają na nie żadne ustawienia balansu bieli, czy ekspozycji, wszystko dostraja się później w programie. I nie przerażajcie się za pierwszym razem, kiedy zdjęcia wyjdą zupełnie ciemne, bo jednak tutaj potrzeba trochę więcej światła, żeby było widać cokolwiek. Praktykowanie jak u mnie w dość mało naświetlonym mieszkaniu nie przejdzie.
Udostępniam moją kilkudniową zabawą RAWami, miała być także sesja, ale pogody nie da się opanować, nawet posiadając Mjolnir.






